Niepokalana Maryja, łaski pełna

Kiedy Jezus przyjmuje chrzest od Jana i wychodzi z wód rzeki Jordan, z góry daje się słyszeć głos Boga Ojca: „To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie” (Mt 3,17). Równocześnie Duch Święty pod postacią gołębicy zstępuje na Jezusa, co staje się znakiem publicznego rozpoczęcia się Jezusowej misji zbawienia, misji charakteryzującej się pewnym stylem – pokornym i łagodnym stylem sługi, uzbrojonego tylko w moc prawdy, jak zapowiedział to prorok Izajasz: „Nie będzie wołał ni podnosił głosu…. Nie złamie trzciny nadłamanej, nie zagasi knotka o nikłym płomyku. On niezachwianie przyniesie Prawo” (Iz 42,2-3). Sługa łagodny i pokorny. (Papież Franciszek, Anioł Pański, 8.01.2017)

Refleksja:
1. Jak bardzo polegam na Duchu Świętym i pozwalam Mu kształtować mnie na podobieństwo Chrystusa cichego o pokornego sercem? Czy jako Siostra Miłosierdzia praktykuję cnoty pokory, prostoty i miłości?

Taki jest styl Jezusa, a także misyjny styl uczniów Chrystusa: głosić Ewangelię z łagodnością i stanowczością, bez krzyku, bez rugania kogokolwiek, ale z łagodnością i stanowczością, bez arogancji i narzucania. Prawdziwa misja nie jest nigdy prozelityzmem, ale przyciąganiem do Chrystusa.

Refleksja:
2. W jaki sposób? Jak pociągam innych do Chrystusa?
Czy… przez osobiste świadectwo, zaczynając od głębokiego zjednoczenia z Nim w modlitwie, w uwielbieniu i w konkretnej miłości, która jest służbą Jezusowi obecnemu w najmniejszym z naszych braci. Na wzór Jezusa, dobrego i miłosiernego, ożywieni Jego łaską, jesteśmy wezwani, aby uczynić nasze życie radosnym świadectwem, które oświetla drogę przynoszącą nadzieję i miłość.

A teraz przejdźmy do drugiego czytania i do Ewangelii. Mówią nam one, że pierwszym i głównym działaniem wychowawczym jest świadectwo. Ewangelia opowiada nam o Janie Chrzcicielu. Jan był wielkim wychowawcą swoich uczniów, gdyż prowadził ich na spotkanie z Jezusem, o którym dawał świadectwo. Nie wywyższał samego siebie, nie chciał przywiązywać uczniów do siebie. A przecież Jan był wielkim prorokiem, jego sława była wielka. Kiedy przyszedł Jezus, usunął się w cień i wskazywał na Niego: «Idzie za mną mocniejszy ode mnie (…). Ja chrzciłem was wodą, On zaś chrzcić was będzie Duchem Świętym» (Mk 1, 7-8). Prawdziwy wychowawca nie przywiązuje osób do siebie, nie jest zaborczy. Chce, aby dziecko czy uczeń nauczyli się poznawać prawdę i wyrobili sobie osobisty stosunek do niej. Wychowawca wypełnia swoją powinność do końca, tak by nigdy nie brakowało jego czujnej i wiernej obecności; a jego celem jest, aby wychowanek słuchał głosu prawdy przemawiającego w jego sercu i szedł za nim na drodze swojego życia.

Refleksja:
3. Jakie było do tej pory i jakie jest obecnie moje świadectwo dawane tym, których „nauczam”? Czy jestem zdolna do przyjęcia postawy pokory Jana Chrzciciela, jaką miał on względem własnej misji? Czy raczej stawiam siebie na pierwszym miejscu, zamiast Chrystusa?

«Duch daje świadectwo» (1 J 5, 6). Mówi o Duchu Świętym, Duchu Bożym, który daje świadectwo o Jezusie, zaświadczając, że jest Chrystusem, Synem Bożym. Widać to również w scenie chrztu w rzece Jordan: Duch Święty zstępuje na Jezusa pod postacią gołębicy, objawiając, że On jest Jednorodzonym Synem odwiecznego Ojca (por. Mk 1, 10). Jan uwydatnia ten aspekt również w swojej Ewangelii, gdzie Jezus mówi do uczniów: «Gdy jednak przyjdzie Paraklet, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On zaświadczy o Mnie. Ale wy też świadczycie, bo jesteście ze Mną od początku» (J 15, 26-27). To jest dla nas wielkim pokrzepieniem w zadaniu wychowywania do wiary, ponieważ wiemy, że nie jesteśmy sami i że nasze świadectwo jest wspierane przez Ducha Świętego.

Modlitwa na zakończenie:
Niech Najświętsza Maryja Panna pomaga wszystkim nam – ochrzczonym – trwać i wzrastać we wdzięcznej świadomości naszego chrztu i w wiernym podążaniu drogą, otwartą dla nas przez ten Sakrament powtórnego narodzenia. Z coraz większą pokorą, uniżeniem i stałością w wierze.