Wiara św. Wincentego

11 października 2012 r. rozpocznie się w Kościele Rok Wiary. Jak czytamy w ogłoszonych przez Kongregację Nauki Wiary wskazaniach duszpasterskich na Rok Wiary, „autentycznymi świadkami wiary są święci i błogosławieni”. Dla Sióstr Miłosierdzia oraz dla całej Rodziny Wincentyńskiej, takimi świadkami są przede wszystkim nasi Święci Założyciele. W miesiącu wrześniu zatrzymajmy się więc nad cnotą wiary w życiu św. Wincentego. Niech w medytacji pomogą nam myśli Ks. Jean’a Morin CM. Kolejne odcinki rozważań ukazywać się będą przez cztery tygodnie bieżącego miesiąca.

1. Najpierw CHRYSTUS

Wiara Wincentego a Paulo w Jezusa Chrystusa została definitywnie naznaczona wydarzeniami z 1617 roku. Sam często powtarzał, że Chrystus, który mu się objawił w Gannes-Folleville a potem w Châtillon, to Chrystus posłany przez Boga, aby ewangelizować Ubogich i im służyć: „Naszym udziałem więc, Księża i moi Bracia, są ubodzy, ubodzy; pauperibus evangelizare misit me (posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę). Jakież szczęście, Księża, jakież szczęście! Czynić to, po co nasz Pan przyszedł z nieba na ziemię, a za pośrednictwem nas, którzy idziemy z ziemi do nieba, kontynuuje dzieło Boże. On unikał miast i chodził na wieś szukać ubogich. Oto, do czego zobowiązują nas nasze reguły, do pomagania ubogim, naszym panom i naszym mistrzom.” (Coste XII, 4-5).

Do jednego ze swych konfratrów pisał: „Pamiętaj Księże, że żyjemy w Jezusie Chrystusie przez śmierć Jezusa Chrystusa; że mamy umrzeć w Jezusie Chrystusie przez życie Jezusa Chrystusa; że nasze życie musi być ukryte w Jezusie Chrystusie i pełne Jezusa Chrystusa; i że aby umrzeć jak Jezus Chrystus, trzeba żyć jak Jezus Chrystus” (Coste I, 295).

Wreszcie znalazł tę prostą i żywą wiarę, która pozbawiona jest zbytniego wnikania i roztrząsania, jak sam mawiał. Od tej chwili wszystko organizowało się w oparciu o zasadę, że nasze życie ma być kontynuacją życia Jezusa Chrystusa i naśladowaniem Jezusa Chrystusa. Te dwa tematy nieustannie powracają w myśli i działaniu świętego Wincentego.

2. EWANGELIA

Dla Wincentego a Paulo Ewangelia była, w całym tego słowa znaczeniu, księgą wiary, która pozwalała mu odnaleźć bezpośrednio i w najprostszy sposób myśl i wolę Jezusa Chrystusa. Zawsze do Ewangelii wchodził przez jedno z dwojga drzwi:

Łk 4, 18 – Jest to fragment Ewangelii, w którym, na samym początku swojej działalności publicznej, JEZUS, odnosi do samego siebie słowa proroka Izajasza: „Pan posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę”. Dla Wincentego a Paulo tekst ten był podstawą do wyjaśnienia całej Ewangelii. Za każdym razem gdy Wincenty sięgał do Ewangelii, uważał, że wszystko, co w niej jest powiedziane i napisane, pochodzi od Jezusa Chrystusa, Posłanego do Ubogich.

Mt 25, 31 – jeszcze bardziej podkreśla ten aspekt wiary św. Wincentego. Jest to opis Sądu Ostatecznego, jakiego dokonuje Chrystus: byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem chory i w więzieniu, a odwiedziliście Mnie; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie.

W dzisiejszych czasach niektórzy dietetycy mawiają: „Powiedz mi, co jesz, a powiem ci, kim jesteś”. Znając wytrwałość, z jaką Ks. Wincenty każdego dnia czytał i medytował Ewangelię, aby się nią nakarmić do sytości, bez trudu możemy się domyśleć, kim tak naprawdę on był.

3. KOŚCIÓŁ

Przez pierwsze czternaście lat życia spędzonych w okolicach Pouy, Wincenty postrzegał Kościół od strony tradycji i jako Kościół jakby oddalony od wiernych. Następnie, począwszy od 1595 r. Kościół jest już dla niego rzeczywistością nadprzyrodzoną, ale pojmuje go jako organizm hierarchiczny. Dopiero w Clichy Wincenty zaczyna głębiej doświadczać rzeczywistości Kościoła jako Ludu Bożego.

Sądzę, że słowa Bossueta trafnie wyrażają głęboką myśl świętego Wincentego i jego sposób pojmowania Kościoła: „Kościół Jezusa Chrystusa jest rzeczywiście miastem ubogich… Bogaci, nie boję się tego powiedzieć, bogaci są tam dopuszczeni tylko na zasadzie tolerancji. Przyjdźcie więc bogaci, brama Kościoła jest wam otwarta, ale tylko ze względu na ubogich i pod warunkiem, że będziecie im służyli. To tylko przez miłość do swych dzieci Bóg pozwala, aby weszli tam obcy… Bogaci są obcymi, ale nabywają praw, gdy służą ubogim… Bogaci tego wieku, używajcie ile wam się podoba wspaniałych tytułów. Możecie je nosić tylko w świecie; bowiem w Kościele Jezusa Chrystusa jesteście jedynie sługami ubogich…”.

Wiara świętego Wincentego była wiarą Kościoła, Miasta Ubogich i Sługi Ubogich, jak go nazwał Sobór Watykański II. Konferencje Wtorkowe, Seminaria, działalność Ks. Wincentego przez dziesięć lat w Radzie Sumienia, miały przede wszystkim na celu wybieranie kandydatów na biskupów, formowanie kapłanów i świeckich zdolnych do dawania świadectwa, o tym, że Kościół jest rzeczywiście Miastem Ubogich.

4. WYDARZENIE

Wydarzenie, to ostatnia cecha charakterystyczna wiary Wincentego. Aby o niej mówić trzeba nam powrócić raz jeszcze do jego doświadczenia i drogi, jaką przebył. Zarówno jego temperament jak i to, że pochodził ze wsi w Gaskonii decydowało w pewien sposób, że był człowiekiem konkretnym a nawet pragmatycznym. Jednakże do traktowania wydarzenia jako nośnika przesłania i obecności Jezusa Chrystusa doprowadziły go przede wszystkim jego doświadczenia duchowe.

Takimi wydarzeniami były przede wszystkim Gannes-Folleville i Châtillon. On sam powiedział, że w obydwu okolicznościach namacalnie spotkał Boga. Przy wielu okazjach powtarzał: „To nie ja… to Bóg”. W ten sposób wszystkie wydarzenia, szczególnie te, które były związane z Ubogimi, stały się dla Wincentego znakami wiary i przesłaniami, z których mógł wyciągać wnioski.

Jego modlitwa jawi nam się jako poufny, zażyły dialog na wielkim placu wypełnionym po brzegi ludźmi. Dialog z Jezusem Chrystusem nieustannie obecnym, ale prowadzony jakby w miejscu, gdzie toczy się misja: w Polsce, w Genui podczas zarazy, na Madagaskarze lub w innym miejscu na świecie, gdzie cierpią Ubodzy. Ks. Wincenty razem z Chrystusem i Wspólnotą przytaczał te wydarzenia, doszukiwał się ich sensu i opatrznościowej lekcji, jaką w sobie zawierały, aby je jak najlepiej przeżyć.

Po Soborze Watykańskim II wiele mówiono o znakach czasu. Nie używając tych terminów, Wincenty a Paulo był mistrzem w odczytywaniu znaków czasu.

Reasumując, moglibyśmy powiedzieć, że najlepszą definicją wiary św. Wincentego jest słynne powiedzenie „Opuścić Boga dla Boga”, nieustanny ruch między Chrystusem i Ubogimi. Jest to z pewnością podstawowe doświadczenie, jakie chce nam zaproponować święty Wincenty.