Miłość i Miłosierdzie – charyzmat Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia a Dzieła Miłosierdzia

Podczas trwającego Jubileuszu Miłosierdzia jesteśmy wzywani do praktykowania Dzieł Miłosierdzia. Oto niektóre z możliwych odpowiedzi na to wezwanie:

Głodnych nakarmić Focus 5.16_01 Posługa w stołówce dla Ubogich
Podróżnych w dom przyjąć Focus 5.16_02 Służba w schronisku dla bezdomnych w Baltimore, USA
Chorych nawiedzać Focus 5.16_03 Odwiedziny u chorego w szpitalu. Początkowo był wrogo nastawiony. Z biegiem czasu uspokaja się, więc można porozmawiać na temat relacji z Bogiem. Mówi, że jest chrześcijaninem i prosi o modlitwę.
Umarłych pogrzebać Focus 5.16_04 Pomoc w urządzeniu pogrzebu Ubogiego i modlitwa na jego grobie.

„Byłem w więzieniu, a odwiedziliście mnie”

  1. Hellen McRedmond SM, Prowincja St. Louise, USA

Osoby przebywające w więzieniu przeżywają głód spotkania i bycia wysłuchanym. Podobnie jak każdy z nas, pragną okazania im szacunku, otwarcia i gestów zachęty. Jezusowe zaproszenie do odwiedzenia Go w więzieniu jest niezwykle naglące. I jakimże jest ono przywilejem!

Więzienna posługa duszpasterska to posługa obecności, słuchania i miłości. Jak niesamowitym jest widzieć łaskę Bożą działającą w życiu osadzonych. Wielu czuje się opuszczonymi przez Boga. Czyjeś uważne ucho i pełne zatroskania serce może być dla nich drogą do nadziei.

Focus 5.16_05

S. Ellen przy obrazie „Jezus umywający nogi Piotrowi”, namalowanym przez Gabriela, jednego z jej podopiecznych w areszcie śledczym

Pewnego razu, podczas odprawianej w więzieniu Eucharystii, kilka kobiet płakało, a jedna z nich wręcz szlochała. Po zakończonej liturgii zapytałam jej, czy nie chciałaby porozmawiać. Odwróciła gwałtownie głowę i powiedziała: „Nie ma nikogo, kto mógłby mi pomóc. Jestem zgubiona”. Odpowiedziałam jej: „W takim razie Jezus przyszedł właśnie dla ciebie”. Tamtego popołudnia zaczęła otwierać się na miłość Boga, lecz cały proces potrzebował jeszcze wiele czasu. Jak Piotr zostałyśmy przynaglone do wyznania: „Panie, do kogóż pójdziemy? Ty sam masz słowa życia wiecznego.” Przesłanie tamtego dnia doskonale oddały słowa śpiewanej przez nas piosenki Bernadette Farrell – „Chryste, bądź naszym światłem… Tylko Twoje Słowo ma moc nas zbawić”.

W rekolekcjach, które rozpoczęły się w któryś czwartek wieczorem, uczestniczył młody człowiek. Na swojej „wizytówce” napisał imię Rascal [ang. łotr.]. Pod koniec rekolekcji, w sobotę, wyznał, że rozpoczął je z przekonaniem, że właśnie tak ma na imię. „Teraz wiem, że nazywam się Robert!”.

Kiedy pewnego dnia weszłam do więzienia, aby rozpocząć cotygodniową posługę w kaplicy, usłyszałam, jak jedna z kobiet mówi do swojej koleżanki: „Mandy, obudź się! Oto nadchodzi nadzieja!”.

Młody człowiek, który obwiniał się o śmierć matki i samobójstwo przyjaciela, nauczył się modlić: „Wdech – przyjmuję Jezusa, wydech – miłosierdzie”. Podczas tej modlitwy łzy spływały mu po policzkach. Następnie powiedział: „Usłyszałem wyraźny wewnętrzny głos: Zostaje ci wybaczone. Zdałem sobie jednocześnie sprawę, że pochodzi on nie tylko od Boga, ale także od mojej mamy i od przyjaciela oraz od wszystkich, których skrzywdziłem”.

Nie jesteśmy w stanie zmienić obecnego położenia naszych uwięzionych braci i sióstr, ale możemy być narzędziem prawdy o miłości Boga do nich.

„Jestem (…) świadomy zamiarów, jakie zamyślam co do was – wyrocznia Pana – zamiarów pełnych pokoju, a nie zguby, by zapewnić wam przyszłość, jakiej oczekujecie”. (Jr, 29,11)

Tekst w języku angielskim:

http://spiritofthedaughtersofcharity.blogspot.com/

15 marca 2016