„Oddane Bogu dla służenia Chrystusowi w Ubogich”. Spotkanie Sióstr przygotowujących się do Ślubów Świętych po raz pierwszy.

[Prowincje Hiszpanii] W końcu nadszedł sierpień! Marzenia i wszystkie niewiadome się spełniają. Dotarłyśmy do Soria, pięknego miasta Kastylii-León, gdzie Siostry ze wspólnoty Szkoły Sióstr Najświętszego Serca czekały na nas z otwartymi ramionami.

Przybyłyśmy do Sorii z pragnieniem wprowadzenia w życie wielu rad, które wyjeżdżając na spotkanie otrzymałyśmy od naszych Sióstr: „skorzystaj jak najlepiej”, „zanurz się”, „ten czas się nie powtarza” i „ciesz się chwilą”. Pierwszy dzień był poświęcony na spotkania, dzielenie się i wspominania naszych początków jako Sióstr, które towarzyszyły sobie nawzajem podczas tego procesu…

Razem cieszyłyśmy się kulturą, tradycją i gastronomią Sorii; spacerowałyśmy jej ulicami, “zakochałyśmy się” w krajobrazie rzeki Douro; byłyśmy zaskoczone pięknem pustelni Saint Saturio i zostałyśmy „podbite” pizzą „Sorianita”. Obiecujemy tutaj wrócić! Dźwięk dzwonów z pobliskich klasztorów Sióstr Klarysek i Karmelitanek był dla nas znakiem, że nadszedł czas przygotowań do naszych Ślubów.

Ojciec Corpus wprowadził nas w temat, który powinien być naszym najgłębszym przekonaniem, że „Regułą Sióstr Miłosierdzia jest Chrystus”, On jest centrum naszego życia, a zatem jest stała potrzeba „powrotu do Ewangelii”.

This slideshow requires JavaScript.

Pogłębiłyśmy prawną i kanoniczną tożsamość Zgromadzenia w Kościele, ale przede wszystkim zagłębiłyśmy się w charyzmatyczno-teologiczną tożsamość naszego powołania Sióstr Miłosierdzia. Zobaczyłyśmy jak nasz szczególny Ślub służenia Chrystusowi w Ubogich nadaje „szczególny niuans” naszemu sposobowi przeżywania ewangelicznych rad czystości, ubóstwa i posłuszeństwa. Doskonale rozumiemy, jaka jest specyfika Ślubów Sióstr Miłosierdzia i że Konstytucje bardzo dobrze wyjaśniają czym są w Zgromadzeniu w wierności swoim Założycielom.

Ostatniego dnia spotkania, po południu, dołączyła do nas siostra Eva Sáez, aby dać świadectwo o tym, jak w jej życiu rozwijało się doświadczenie rad ewangelicznych. Słuchanie jej było dla nas cofnięciem się w czasie i przypomnieniem „początku początków”. Ten radykalizm przez niektórych nazywany szaleństwem, by nie pragnąc tego samego, co wszyscy inni… w stawianiu czoła lękom, o których istnieniu nawet nie wiedziałyśmy. To pozostawienie „rzeczy”, które wydają się fundamentalne, ale z czasem i pomocą ludzi, którzy nam towarzyszą, zajmują właściwe miejsce i sprawiają, że się rozwijamy. Musimy zdawać sobie sprawę, że wiele razy będziemy musiały pamiętać o tym, dlaczego i po co tu jesteśmy, w co „wkładamy” i w co „inwestujemy” nasze siły, czas i wiele innych rzeczy, które dadzą nam możliwość nadania bardziej koloru szarym dniom. Musimy też zawsze pamiętać o tym, że nie jesteśmy na tej drodze same. Pod koniec swojego wystąpienia Siostra Eva zaprosiła nas do podzielenia się doświadczeniami, kluczowymi momentami, niepewnością. To popołudnie uwieńczyłyśmy modlitwą dziękczynną.

Na zakończenie tych dni Siostry z tamtejszej wspólnoty zaplanowały nam dzień rekreacji: chwile spotkań, radości, jedności, tworzenia jeszcze silniejszych więzi, dzielenia się… Po raz kolejny takie chwile pokazują nam, że pozory mylą… Soria to wspaniałe miejsce i wspaniali ludzie, z którymi mogłyśmy to odkryć!

Nie możemy przestać składać DZIĘKI Panu, który nie pozwala się prześcignąć w hojności; Zgromadzeniu za podarowanie nam tych chwil wzrostu i pogłębienia naszej duchowości; Siostrom, które nam towarzyszyły. Wszystkim chcemy powiedzieć: „Sprawiliście, że te dni są niezapomniane”. Dziękujemy także naszym Wspólnotom za umożliwienie nam przeżycia tego wyjątkowego czasu… Tam, gdzie my byłyśmy, wy byłyście także.

Możemy jedynie powiedzieć, że nasze oczekiwania były wysokie, a otrzymałyśmy znacznie więcej niż się spodziewałyśmy!

Siostry uczestniczące

Views: 269