Moje powołanie

Będąc jeszcze bardzo młodą myślałam o wejściu do Karmelu. Kiedy rozmawiałam o tym z moją mamą powiedziała mi, że jestem za młoda i że mam na to czas. Kazała mi się modlić. Około 15 roku życia porozmawiałam o tym z moim Księdzem Proboszczem, który dobrze mnie znał i z którym miałam częsty kontakt. Powiedział mi następujące słowa: „Nie, Françoise, Karmel nie jest dla ciebie. Najpierw ukończ studia”.

Postanowiłam zatem zostać pielęgniarką i podjęłam pracę w szpitalu. Po spotkaniu Sióstr w miejscu pracy ponownie myślałam o życiu zakonnym i poświęceniu się tym, którzy są chorzy. Uświadomiłam sobie, że wstępując do Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo mogę żyć we wspólnocie i nadal służyć chorym.

Kiedy odwiedzam chorych cieszę się, że mogę nawiązać kontakt z nimi a także z ich rodzinami. Bycie uważnym na drugiego człowieka jest tak samo ważne jak towarzyszenie mu. Jestem zbudowana postawą niektórych chorych, którzy z wiarą, zaufaniem i pogodą ducha zbliżają się do śmierci. Wiedzą, że idą w kierunku Życia i długo oczekiwanego spotkania z Bogiem.

Mogę powiedzieć, że nie żałuję drogi, którą wybrałam i że mam łaskę służenia chorym odkąd wstąpiłam do Zgromadzenia, czyli 50 lat temu.

Siostra Françoise, Siostra Miłosierdzia