Moje powołanie

Bóg jest Miłością

Powołanie to spotkanie z Miłością. Powołanie to Miłość, to Jezus. Szuka On tego lub tą, która odpowie na Jego wezwanie: „Pójdź za Mną”.

Tak było ze mną od chwili, kiedy usłyszałam to wezwanie: „Czy pójdziesz za Mną?” Wiedziałam, że to On mnie szukał. Ten, który od wieków przeznaczył mnie dla siebie, umiłował miłością bezgraniczną.

A był to miesiąc luty. Późną nocą leżąc w łóżku i nie mogąc zasnąć przez głowę przechodziły mi takie myśli: Czy Jezus nie wzywa mnie, aby „pójść za Nim?” Odrzucałam te myśli, ale powracały do mnie w kolejnych dniach i miesiącach. Aż w końcu, ostatniego dnia sierpnia, odpowiedziałam Mu „Tak, Panie. Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham taką kruchą i słabą miłością, ale chcę i pragnę Ci służyć na drodze wincentyńskiego charyzmatu”.

To był mój najszczęśliwszy dzień, kiedy po raz pierwszy ubrałam granatową sukienkę jako Postulantka idąc środkiem kaplicy do swojej, wyznaczonej ławki. Czułam się najszczęśliwszą osobą na świecie. Ten dzień wyrył się w moim sercu, że aż trwa do dziś, a to już 22 lata. Kiedy go wspominam to tak, jakby to było wczoraj.

Dzięki Jego łasce to szczęście i poczucie wybrania nigdy nie zniknęło z mego serca i myśli. Jestem szczęśliwa, bo należę do Jezusa jako Jego córka – Córka Miłosierdzia, Córka samego Boga, który od wieków mnie wybrał i przeznaczył na to, aby objawiać światu Jego Miłość.

Dziękuje Ci, Jezu, za Twoją Miłość.

s. Dorota, Szumilino – Białoruś, Prowincja Warszawska