Żyć wiarą tu i teraz

OLYMPUS DIGITAL CAMERA[Wenezuela] Jedynie wiara, wspaniały dar, którego Bóg udziela mi każdego dnia, może być motywacją do służenia Chrystusowi – Centrum mojego życia – w osobach Ubogich. A ponieważ “…wiara (…) rośnie, gdy jest przeżywana jako doświadczenie doznawanej miłości i kiedy jest przekazywana jako doświadczenie łaski i radości”, jestem pewna, że otrzymałam od Pana całą tę miłość, którą mam dalej przekazywać z radością; jest ona łaską, którą mam się dzielić. To w Eucharystii, na modlitwie i dzięki rozważaniu Słowa Bożego moja wiara wzrasta, dojrzewa i umacnia się. Podobnie dzieje się, gdy dzielę się nią we Wspólnocie.

Po wysłaniu mnie za Ocean, Bóg pragnie, abym przekazywała to „doświadczenie łaski i radości” grupie młodych, nastoletnich matek, oczekujących dziecka bądź już je wychowujących. Wraz ze Wspólnotą, która jest dla mnie wsparciem siłą, staramy się dzielić życiem i wiarą z tymi dziewczętami. Jakże trudna jest historia ich życia, która nierzadko stanowi ciężar nie do uniesienia dla ich słabych ramion, utrudzonych cierpieniem fizycznym lub psychicznym. Potrzebują wiele uwagi i troski. Aby je zrozumieć i im towarzyszyć „ze słodyczą, współczuciem, serdecznością, poszanowaniem i pobożnością” (św. Wincenty, 11.11.1657) trzeba codziennie odpowiadać z wiarą na wezwanie Pana.

To młodzież pełna buntu, charakterystycznego dla ich etapu życia. Ze swoimi dodatkowymi problemami nie potrafią zrozumieć swojej trudnej sytuacji. Pociąga to za sobą duże trudności w opiece nad nimi. Bolesnym jest przyjęcie faktu, że tak młode dziewczyny musiały już wycierpieć tak wiele. Niejednokrotnie trudno jest rozeznać, czego potrzebują w tym właśnie momencie, lub jak się zachować. Trzeba wówczas „odwrócić medal”, aby sprostać trudnej rzeczywistości i w duchu wiary odnaleźć Boga w konkretnej sytuacji. To dzięki wierze możemy pomóc naszym podopiecznym wybierać kulturę życia zamiast kultury śmierci oraz jesteśmy przekonane, że każda z nich otrzymała od Boga zdolność do życia udanego. Nie muszą pogrążać się w cierpieniu ponieważ są w stanie przejść ponad bolesnymi doświadczeniami. Jeżeli zrozumie się miłość Boga względem nich, to wówczas jest się na nie bardziej otwartym. A pośród całej tej trudnej rzeczywistości swoistą „oazą”  są dzieci – ze swoją niewinnością, radością i zaufaniem do sióstr. Możemy w nich rzeczywiście zobaczyć oblicze Boga.

DSCF1446_450x600Wiara i nadzieja pokazują nam na co dzień, że warto poświęcić się całkowicie na służbę tych młodych matek, ponieważ, mimo trudności, można zobaczyć działanie łaski i stponiową przemianę. Każda z dziewcząt opuszcza ośrodek, przygotowana do zmierzenia się z życiem i kontynuowania rozpoczętej “pracy”. Jest to motywacją do kontynuowania naszej posługi i dziękowania Panu.

Umocnieniem dla naszej wiary jest także obserwowanie wielu ludzi, którzy hojnie i w większości z pobudek chrześcijańskich angażują się w pracę na rzecz tych nastolatków i ich dzieci. Są to różni specjaliści, grupy, przedsiębiorstwa – każdy dokłada swoją cegiełkę i dzięki temu dzieło może być kontynuowane.

Na koniec pragnę dodać, że w duchu wiary staram się patrzeć na misję Zgromadzenia i Kościoła – misję, do której wszyscy jesteśmy powołani, gdziekolwiek jesteśmy, aby „czynić to, co Syn Boży czynił na Ziemi” (św. Wincenty). Mamy żyć tym, czym Jezus żył z pasją i dla czego poświęcił wszystkie swoje siły, całe życie, by głosić, że Królestwo Boże jest pośród nas i że jest dla wszystkich (por. Łk 11,20). To przekonanie nadaje sens mojemu życiu i jest siłą całej mojej pracy. Z tego powodu, wraz z Maryją, która mi towarzyszy, pragnę śpiewać dziękczynne Magnificat za wszystko, co Pan czyni we mnie.

S. Ramona Alonso, misjonarka z Hiszpanii

DSCF1443_800x600

Views: 1 334