Sesja dla Sióstr od 11 do 24 lat powołania

DSC02651[Dom Macierzysty]  Podobnie jak Siostry z Włoch [patrz: artykuł z 5 czerwca br.) pragnę wyrazić swoją wdzięczność za przywilej głębokiego przeżycia odnowy i spotkania.

Przede wszystkim, do dziś żywe jest we mnie doświadczenie komunii w różnorodności, napotkane twarze, refleksja nad otaczającym nas światem z sercem przepełnionym poczuciem tajemnicy daru Bożego: to samo powołanie, te same pragnienia bycia tym, kim mamy być, złączone we wspólnocie, przechodzące ponad własnymi ograniczeniami i grzechami, pragnące żyć w komunii z Bogiem i z Ubogimi. Ta radość komunii pozwoliła mi zrozumieć sens życia we wspólnocie lokalnej, w której więcej jest tego, co nas łączy, niż tego, co nas dzieli.

Na drogę refleksji nad życiem wspólnotowym oraz sposobami pogłębienia duchowości komunii zaprosił nas towarzyszący nam podczas sesji Ks. Patrick Griffin oraz inni prelegenci.

„Czyż nasze serca nie pałały w nas…” gdy słuchałyśmy kolejnych konferencji na temat fundamentów naszego życia chrześcijańskiego oraz życia Sióstr Miłosierdzia? Były chwile, że moje serce czuło się słabe wobec wyzwań mojego powołania…. jednak wówczas z pomocą przychodziły słowa naszej Matki: „sercem radykalizmu jest miłość”. Jesteśmy zaproszone do patrzenia na skarb naszego powołania, jak na cenną perłę, korzystając ze środków ofiarowanych nam przez Zgromadzenie i Kościół oraz rozeznając w Duchu Świętym, który pomaga nam wzrastać w wierności. Trzeba nam ośmielić się porównywać własne życie z Ewangelią oraz z Konstytucjami i Statutami.

Nasze życie pozostaje pod wpływem społeczeństwa, w którym żyjemy, dlatego św. Wincenty od początku ostrzegał nas przed niebezpieczeństwem powierzchowności. S. Evelyne postawiła pytanie: „Czy jesteś szczęśliwa, dumna z bycia Siostrą Miłosierdzia? (…) Byłoby dobrze, gdyby każda z was przyjrzała się swojemu życiu powołaniem, a także, w jaki sposób postrzega was najbliższe otoczenie. Czy widzą Siostrę Miłosierdzia, czy może pielęgniarkę, nauczycielkę, pedagoga, pracownika socjalnego?”

Podjęłyśmy m.in. refleksję nad sposobem przeżywania posłuszeństwa i dyspozycyjności dla misji. Dla mnie osobiście, obecność i świadectwo odwagi naszych Sióstr misjonarek zachęciło mnie do zastanowienia się nad własnym zaangażowaniem w Zgromadzeniu.

Zostałyśmy również zaproszone do ponownego przyjrzenia się naszemu stosunkowi do Ubogich. „Możemy być blisko nich, jednak to nie wystarczy. Musimy kochać, ale nie jakąkolwiek miłością; ma być to miłość, którą same otrzymujemy od Boga: prawdziwa, wytrwała, bez przymusu (…). Komunia z Ubogimi jest owocem naszej komunii z Chrystusem” (S. Françoise Petit).

Wszystkie zapewne usłyszałyśmy ponownie zaproszenie do pracy wewnętrznej, do nawrócenia i poświęcenia, aby żyć naszymi zobowiązaniami z radykalizmem i spójnością, z radością i entuzjazmem misyjnym. W ten sposób będziemy wiarygodnymi świadkami, którzy nie boją się wejść w dialog z niewierzącymi i obojętnymi, a ostatecznie – nie boją się przyjęcia krzyża.

Na drodze, którą podążamy śladem naszych Założycieli i tylu Sióstr żyjących w minionych wiekach, Maryja uczy, w jaki sposób „pozwolić życiu Bożemu rodzić się w naszej codzienności, w konkretnej współczesnej rzeczywistości” (S. Anne Prévost), a także jak przyjmować Bożą łaskę „odkrywania wielkości i godności Ubogich” i „rozpoznawania działania Boga w ich sercach i życiu.”

S. Danielle Roux, Siostra Miłosierdzia

 DSC02710  DSC02794  DSC02831
Views: 2 155