Papież odwiedza Centrum Pomocy Społecznej Sióstr Miłosierdzia w Temara (Maroko)

[Prowincja Hiszpania-Południe] Papież Franciszek, podczas swojej podróży apostolskiej do Maroka, odwiedził Ośrodek Pomocy Społecznej w Temara prowadzony przez Siostry Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo Prowincja Hiszpania-Południe. Centrum znajduje się w wiejskiej okolicy na obrzeżach Temary, 20 km od Rabatu. Centrum to zostało założone w 1975 r. i obecnie jest prowadzone przez 3 Siostry Miłosierdzia wraz z marokańskimi współpracownikami.

Papież został bardzo serdecznie przyjęty przez Siostry i grupę dzieci z klas wsparcia i korzystających ze stołówki, ubranych w odświętne ubrania, witających go piękną pieśnią i uroczym bukietem kwiatów. Został również powitany przez kobiety uczęszczające na lekcje pisania i promocji, które z prawdziwym entuzjazmem, machając flagami, czekały przy wejściu do Centrum.

Następnie papież Franciszek udał się na hol małego szpitala (przeznaczonego dla ludzi z oparzeniami, pacjentów psychiatrycznych i dzieci niedożywionych lub z niedowagą), gdzie ludzie świeccy i Siostry czekali na Niego. Najpierw z miłością, która charakteryzuje papieża, pogłaskał i pocałował dzieci, uścisnął dłonie każdego z obecnych, a w niektórych przypadkach zainteresował się bliżej daną osobą; Siostra natomiast wyjaśniała i tłumaczyła to, co było konieczne.

Miałyśmy przywilej rozmawiać z nim w niezwykłej bliskości, w naprawdę braterskiej, prostej i spontanicznej atmosferze… Pozostawił nam głębokie przesłanie i mogłyśmy ucieszyć się jego życzliwością i poczuciem humoru; wydawał się być zrelaksowany, uśmiechnięty, bliski nam…

Siostry z Marokańskiej misji opowiedziały Ojcu Świętemu, gdzie została zlokalizowana ich posługa, a kiedy pozdrowił międzyprowincjalną wspólnotę Melilli, powiedział, że dzień wcześniej płakał… Zapytany dlaczego, powiedział nam: „Ktoś pokazał mi ogrodzenie Melilli, nie mogłem uwierzyć w to, co ujrzałem…ogrodzenie z „ostrzami”! Jaki brak człowieczeństwa! I wszystko dla pieniędzy”.

Inna Siostra powiedziała mu, że jego wizyta była najlepszym prezentem jaki mogłyśmy otrzymać. A wtedy odpowiedział uśmiechając się: „Są o wiele ważniejsze i lepsze “prezenty”: te biedne dzieci (wskazując na tych, którzy byli na sali) są najlepszym prezentem, ponieważ są tymi, którzy sprawiają, że trwamy przed tabernakulum; one zmuszają nas, aby walczyć o nie”.

Wyjaśniłyśmy mu, że oprócz 6 wspólnot w Maroku nasza Prowincja ma jeszcze 6 innych w świecie islamskim rozsianych po Algierii, Mauretanii i Tunezji. Powiedział nam, że ta służba może być zalążkiem powołań w Hiszpanii. Zachęcał nas, byśmy kontynuowały posługę na rzecz ubogich, maluczkich. Użył już znanego nam wyrażenia wypowiedzianego do młodzieży… “rozrabiajcie dalej”.

Na inne komentarze odpowiadał z humorem. Kiedy podziękowałyśmy papieżowi za jego przesłania wzywające do budowania mostów i bycia miłosiernym… On, z iskrą w oku powiedział nam, że nie wszystkim się to podoba.

Zanim opuścił Centrum zgodził się na zdjęcie z nami i arcybiskupem Rabatu, który skorzystał z okazji, by powiedzieć: “Po wizycie papieża jasne jest, że Wspólnota misji w Maroku została umocniona…”

Zanim wsiadł do swojego pojazdu żartował z „kornetu”, jaki Siostry Miłosierdzia nosiły przed zmianą stroju, podkreślając „niebezpieczeństwo” dla pasażerów, kiedy podróżowano środkami transportu publicznego…

Następnie udałyśmy się na Eucharystię, która była ostatnim “dotknięciem” obecności papieża w Maroku. Uroczystość Mszy Świętej była ożywiona przez wspaniały chór utworzony z czterystu Subsaharyjskich Afrykanów. Przemówienia oraz homilię wygłoszoną podczas Eucharystii można znaleźć na stronie Watykanu.

To streszczenie jest zbyt ubogie, aby wyrazić to, co przeżyłyśmy. Jesteśmy bardzo wdzięczne za możliwość cieszenia się tym bliskim spotkaniem z następcą św. Piotra… Kto mógłby to sobie wyobrazić! Dziękujemy również Siostrom z Temary za ich serdeczne przyjęcie.

Zaczerpnięte z: http://hhccespanasur.org/visita-del-papa-francisco-marruecos/

Views: 80