loader image

Świadczyć, by pomagać innym

2026-02-08

Jeśli nasze świadectwo pomoże choć jednej kobiecie, będziemy szczęśliwe

W związku ze zbliżającym się Międzynarodowym Dniem Modlitwy i Refleksji na temat Walki z Handlem Ludźmi, postanowiłam porozmawiać z podopiecznymi Świetlicy dla Kobiet Bezdomnych i Zagrożonych Bezdomnością, prowadzonej przez Fundację Miłosierdzie.

Byłam zaskoczona ich entuzjastyczną reakcją i wielką otwartością. Powtarzały, że o tego typu zagrożeniach trzeba mówić głośno, aby dziewczęta i kobiety wiedziały, na co zwracać uwagę, jakich sytuacji unikać, że trzeba dokładnie sprawdzać warunki oferowanej pracy. Przebywając w przestrzeni publicznej, na dworcach, w parkach niejednokrotnie natknęły się na rekruterów grup przestępczych, mówiły, że nie są to tylko mężczyźni, ale również kobiety lub udające małżeństwo pary oferujące pracę. Mówiły o tym, że bardzo zła sytuacja materialna, głód, brak dachu nad głową popycha kobiety do korzystania z niepewnych ofert pracy a nawet do wejścia na drogę prostytucji. Przestrach, zagubienie, smutek zdają się przyciągać przestępców. Ostrzegały, że na ulicach trzeba być ostrożną nawet przyjmując od kogoś jedzenie lub picie. Spotykały się z sytuacjami, gdzie kobiety były w ten sposób odurzane. Zdarzały się też osoby oferujące darmowe narkotyki, aby uzależnić upatrzoną osobę.

Pani Marianna: Zaczęło się od tańca. Byłam zawodową tancerką zapraszaną na różne spotkania firmowe, gale. Z czasem pracodawcy zaczęli wywierać na mnie coraz większą presję, zmuszając do prostytucji. Gdy raz się zgodziłam, nie było odwrotu. Próbowałam się wyzwolić, przyjmując ofertę pracy w Niemczech. To była pułapka, zostałam tam uwięziona. Pewien Polak pomógł mi uciec. Wróciłam w strasznym stanie psychicznym i fizycznym. Pomógł mi mój krewny, załatwiając terapię w odległym mieście, a potem pomagając mi znaleźć tam pracę i mieszkanie.

Pani Alicja: Kiedyś jadąc autostopem trafiłam na grupę Bułgarów, którzy mnie uprowadzili. Na postoju wyrwałam się, walczyłam o swoją godność, walczyłam o życie. Udało mi się uciec. Nigdy więcej nie pojadę autostopem.

Pani Anna: Korzystając z autostopu zostałam porwana. Porywacz przyłożył mi pistolet do głowy. Zaczęłam błagać, by mnie puścił, włączyłam na telefonie filmik z moim dzieckiem. Kiedy usłyszał płacz dziecka, otworzył drzwi i wyrzucił mnie z jadącego auta. Ocalałam.

Pani Eleonora: Kiedyś pracowałam na czarno, sprzątając willę pewnej rodziny. Ich krewny zawoził mnie tam i odwoził po pracy. Pewnego dnia zaczął mi grozić i robić niemoralne propozycje… Jak ja się wtedy modliłam… całą drogę prosiłam Anioła Stróża o pomoc. Na postoju uciekłam i nigdy więcej tam nie wróciłam. Anioł Stróż mnie uratował…

Kobiety zgodnie twierdziły, że po takich doświadczeniach trudno jest komuś zaufać, stworzyć związek uczuciowy, trauma wraca… Często konieczna jest długotrwała terapia i leczenie psychiatryczne. Podkreślały jak ważne jest znalezienie bezpiecznego miejsca, bycie w otoczeniu życzliwych osób, znalezienie miejsca, gdzie mogą być tylko w towarzystwie kobiet. Cenią bardzo zarówno pomoc w znalezieniu bezpiecznej pracy, możliwość wypowiedzenia na głos swoich doświadczeń.

Mówią, że jeśli ich świadectwo pomoże choć jednej kobiecie, będą szczęśliwe.

Powiązane

Nie znaleziono żadnych wyników

Nie znaleziono szukanej strony. Proszę spróbować innej definicji wyszukiwania lub zlokalizować wpis przy użyciu nawigacji powyżej.

Filles de la Charité
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.